Rok temu wzięłam udział w konkursie fotograficznym, gdzie trzeba było uchwycić swoje codzienne kadry. Dzięki temu mam teraz pamiątkę, jak wyglądało wtedy nasze życie. Chętnie wracam do tych fotografii i mam ochotę robić częściej takie serie. Oto nasz zwykły majowy dzień w 2016 roku.

Rano budzi mnie 1,5-roczna Klara. Zdarza jej się zasypiać w swoim łóżku, które de facto jest materacem leżącym w naszej sypialni, ale i tak rano budzimy się wszyscy w naszym łóżku. Uznaliśmy, że jeszcze nie potrzebuje własnego pokoju, więc w naszym trzypokojowym mieszkaniu mamy sypialnię, pokoik do pracy i salon połączony z kuchnią. Kiedy tata jeszcze śpi, ona już chce zakładać buty, więc wychodzimy na bazarek.

zielen-dziecko-wozek

stragan-z-warzywami

Między ładnie poukładanymi warzywami jest wąskie, niemal sekretne przejście do stoiska pani Stasi. Dowiedziałam się o nim od znajomej spotkanej przypadkowo na bazarku, od tej pory zawsze tam chodzę. Pani Stasia sprzedaje własne truskawki, jajka, mleko i sezonowe warzywa. Klara sięga po truskawkę i od razu ją pochłania.

dziecko-z-tata-na-spacerze

brudne-dziecko-szczesliwe

W drodze powrotnej niespodzianie pojawia się tata Klary, a mój mąż, Albert. Od razu robi się weselej.
– Jeszcze jedną truskawkę poproszę! – woła truskawkowy stwór.

Nawet wielcy odkrywcy muszą czasem odpocząć i się zdrzemnąć. Klara ma w ciągu dnia jedną drzemkę, podczas której mogę chwilę popracować przy komputerze albo zrobić obiad, czy też zająć się truskawkami, tak jak dziś.

spiace-dziecko

owoce-sezonowe-mycie

Klara wstaje i zabiera się za sprzątanie (codzienne obserwacje taty dają owoce). Za oknem deszcz, więc czekamy na lepszą pogodę. Albert pracuje w pokoju za ścianą, a my spędzamy czas razem. Pokazuję córce obrazek narysowany w nocy przez tatę. Królik do jej przyszłego pokoju zyskuje aprobatę. Nadchodzi czas na gilgotki.

sprzatanie-dzieci
deszcz-za-oknem-dziecko

ilustracja-dziecieca

radosne-dziecko

Tata wstaje od pracy i pomaga mi z obiadem, jest w naszym domu mistrzem od omletów. Posiłki zawsze jemy wspólnie, jednak nad ładnym nakrywaniem dopiero pracujemy. Po obiedzie przychodzi czas na czytanie i możemy iść na plac zabaw. Często spotykam się wtedy z moją przyjaciółką mieszkającą w pobliżu i jej dziećmi. Ja mam z kim porozmawiać, a Klara bawi się z troszkę starszym Piotrkiem. Tym razem zabieramy tatę.

obiad-dlonie

rodzina-przy-stole

wspolne-czytanie-dziecku
mama-corka-piasek

plac-zabaw

spiace-dziecko
komputer

Nastał wieczór, można spokojnie usiąść przed komputerem albo zjeść w ciszy kolację z mężem i obejrzeć film.

Oczywiście to tylko jeden z naszych dni. Jako, że pracujemy w domu, a Klara nie chodzi do żłobka ani przedszkola, to każdy dzień wygląda trochę inaczej. Przeważnie gdzieś nas nosi po mieście. Wkładam córkę do fotelika rowerowego lub samochodowego i ruszamy w świat. Czasem też zajmuje się nią moja mama. Lubimy tę elastyczność i zmienność. Nie jesteśmy przywiązani do miejsca pracy, zdarza nam się w środku tygodnia spakować laptopa i aparat i pojechać na wieś na kilka dni.

Zostaw odpowiedź

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.