Pogoda w ostatnich dniach nastroiła mnie do przemyśleń. Ciemne chmury, wiatr, po chwili słońce albo deszcz. Nie wiadomo czy wychodzić z domu, a jeśli tak, to czy z parasolem, czy w lekkich ubraniach. Na placach zabaw pusto. Chyba nie jestem jedyną, która to czuje.

W moim życiu też gromadzą się chmury, a z nimi niepokój. Coraz bliżej do porodu. Czy spodziewać się burzy czy słońca? I jak się przygotować? Jaki to będzie poród? Jak będą wyglądały pierwsze dni, tygodnie z dwójką dzieci? Jak poradzi sobie Klara w nowej sytuacji? Jak poradzę sobie ja?

Czas ciąży przemknął szybko. Jeszcze prawie nic nie przygotowałam. Nie zrobiłam sobie zdjęć. Nie ustaliłam z mężem imienia. Za miesiąc poznam tę osobę, która mieszka w moim brzuchu. Wydaje mi się to czymś całkiem odległym, mglistym. Nie do końca w to wierzę, boję się, że coś może pójść nie tak.

Mam jednak nadzieję. Może burza przejdzie bokiem, lub po deszczu wyjdzie słońce i piękna tęcza. I nawet jeśli poród nie będzie lekki i przyjemny, to ten całkiem nowy człowieczek zachwyci i rozkocha nas wszystkich, a nasza rodzina będzie miała więcej powodów do uśmiechu każdego dnia.

Zostaw odpowiedź

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.